Filmy porno czy czasopisma porno?

para

Erotyka, płciowość czy intymność od zawsze budziła ogromne zainteresowanie i emocje. Jedni ją opiewali w wierszach, inni wyśmiewali lub uznawali za bezwstydne promowanie sfery seksualnej. Tak czy inaczej erotyzm był (i jest) dla wielu ludzi tematem wstydliwym, o którym nie powinno się głośno mówić. Nic więc dziwnego, że wobec takiej atmosfery pojawia się wśród niektórych osób jeszcze większe zainteresowanie tym tematem. Jest to też widoczne u dzieci, z którymi rodzice i opiekunowie nie rozmawiają o seksie.

Ich jedynymi nauczycielami są wobec tego koledzy z podwórka lub… Internet. W sieci bez większego problemu można znaleźć treści pornograficzne; wystarczy wpisać hasło „filmy porno”. W odpowiedzi uzyskuje się ponad 3,5 miliona odpowiedzi. Oczywiście na każdej z tych stron znajduje się co najmniej kilkadziesiąt filmów tego typu.Jeśli więc rodzice nie rozmawiają z dziećmi na tematy związane z seksem, najmłodsi dość szybko znajdują inne rozwiązania. Problem w tym, że dość często są to właśnie treści propagowane przez filmy porno czy czasopisma erotyczne. Z całą pewnością są one niedostosowane do poziomu i postrzegania świata przez najmłodszych.

Zdjęcie do artykułu znalezione na stronie Pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *